Bento - czyli jedzenie do pudełka

Uwielbiam brać jedzenie w pudełku do pracy. Prowadziłam przez 5 lat bloga Bento po polsku. Niełatwo się rozstać z tą pasją, dlatego od czasu do czasu pojawią się na tym blogu posty z bento. W końcu to idealny sposób na jedzenie w pracy:

a w drugiej części pudełka są warzywa: pieczone ziemniaki i pieczona dynia, a także czerwona fasola:

Monika - Twoja Asystentka

Piszę tego bloga dla Ciebie. Napisz co myślisz o blogu, o wpisach, o tematach, które Cię zaciekawiły, lub o które chętnie przeczytasz. Napisz, bo największą przyjemnością dla blogera są komentarze czytelników.

6 komentarzy:

  1. Przyznam szczerze, że do tej pory nie wiedziałam co to takiego bento, więc zajrzałam na Twojego drugiego bloga. Świetna inspiracja na śniadanie do pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam dziś pierogi (własna robota ;) ) i buraczki.

    OdpowiedzUsuń
  3. dawno nie robiłam pierogów! a z czym te pierożki masz?
    a buraczki kocham, muszę zrobić moją ulubioną sałatkę buraczkową - buraki + jajko na twardo + ogórek kiszony. Jadłaś? Jeśli nie to spróbuj :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierogi z kapustą i pieczarkami (najlepsze!). A sałatki nie jadłam, ale już widzę, że to może być mój hit. Buraki gotujesz, a potem? Ścierasz na tarce czy w jakąś kostkę kroisz? Doprawiasz?

    OdpowiedzUsuń
  5. gotuję buraki już pokrojone w kostkę i tylko 10 minut. Potem studzę, dodaję jajo na twardo, ogórek kiszony i jogurt (w oryginale był majonez, ale nie wielbię go, jak wielbisz to dodaj majonez). doprawiam pieprzem, solą nie, bo kiszeniaki są słone. Pyszności :)

    OdpowiedzUsuń

Z przyjemnością przeczytam Twój komentarz!