Co jeść w pracy?

Praca pracą, ale posilić się też trzeba.Wtedy mózg lepiej pracuje, a humory bardziej dopisują. Znasz ten moment, kiedy czujesz ssanie w brzuchu i rzucasz się na firmowe krówki? Mhm....
Żeby tego uniknąć warto jeść co 3-4 godziny (ten czas jest indywidualny, bo znam osoby, które nie mają problemu z jedzeniem dwa razy w ciągu dnia, ale znam też takie, które co godzinę muszą zjeść coś niedużego). Jak się odżywiać w pracy? Poniżej znajdziesz moje sugestie.

via: Maxpixel

Dobrze jest wyjść na lunch, ale w Polsce nadal rzadko jest praktykowana przerwa obiadowa w pracy. Znacznie częściej jemy przy biurku lub w firmowej kuchence.

1. Staraj się wstać od komputera na czas posiłku.

Dobrze jest wyjść na lunch, ale w Polsce nadal rzadko jest to praktykowane. Z reguły wynika to z braku oficjalnej przerwy obiadowej. Prawo pracy mówi, że każdemu pracownikowi, który pracuje ponad 6 godzin dziennie, przysługuje 15-minutowa przerwa w pracy.
W ciągu tych piętnastu minut nie da rady wyjść na obiad do restauracji, ale zawsze możesz wstać od biurka i wyjść ze swojego pokoju. Możesz zjeść w kuchence firmowej, pokoju socjalnym, wyjść na podwórko i zjeść drugie śniadanie na trawie.

Prawo pracy mówi (informacje podaję za Infor), że pracodawca może (ale nie musi) wprowadzić jedną przerwę w pracy, do 60 minut. Przerwa ta może być przeznaczona przez pracownika dowolnie, a więc i na zjedzenie obiadu. 

Taka przerwa jest bezpłatna i nie wlicza się do godzin pracy. Czyli, jeśli będziesz mieć przerwę od 12 do 13, to musisz godzinę dłużej pracować np. od 8 do 12, potem od 13 do 17. Dostajesz wynagrodzenie za 8 godzin.  

Jeśli masz taką przerwę w pracy - dobrym rozwiązaniem jest wyjść na obiad do restauracji. Wiele lokali ma teraz korzystne cenowo zestawy lunchowe i za kilkanaście złotych możesz zjeść dwudaniowy obiad. 
Rozejrzyj się po okolicy swojego biura - może znajdziesz restaurację, która oferuje niedrogie obiady, może wystarczy Ci tylko jedno danie? 

Taka przerwa w pracy pozwoli Ci nie tylko się najeść, ale i odetchnąć psychicznie i nabrać energii na drugą połowę dnia. 

2. Bierz jedzenie z domu

Jestem ogromną zwolenniczką tego rozwiązania, bo ma wiele zalet:

  • Wiesz, co jesz. Wiesz ile soli i cukru jest w produktach, które wkładasz do pudełka. Możesz kontrolować ilość kalorii, białka, węglowodanów i tłuszczów. To ważne nie tylko ze względu na diety, ale także ze względu na różnego rodzaju alergie pokarmowe.
  • Jest tanio. Taniej jest zabrać ze sobą śniadanie, niż kupić je w sklepie, w kantynie lub w przydrożnej budce z fast foodami.
  • Jest smaczne. Do pudełka możesz włożyć to, co lubisz najbardziej. Jeśli lubisz schabowego, to pokrój go w paski, jeśli lubisz falafele, to włóż je do pudełka. To TY decydujesz, co zjesz na drugie śniadanie.
  • Jest wygodne. Zabierasz pudełko ze sobą - na piknik, w podróż, do szkoły lub pracy. Jesteś głodny - wyciągasz i zjadasz. Wygodnie i szybko. To jest prawdziwy fast food. Tylko zdrowy.
  • Koledzy zazdroszczą atrakcyjne pudełko, kolorowa zawartość, śmieszne buźki - to wszystko przyciąga spojrzenia. Jeśli lubisz być w centrum uwagi, lubisz zadziwiać i zaskakiwać znajomych, to rób bento! Oko znajomym zbieleje!
  • Oszczędzasz czas Czasem są szalone dni, kiedy nie masz czasu iść do toalety, ugryźć kanapki, lub podrapać się po nosie. Wybawieniem wtedy są pudełka pełne kęsów na jeden ząb. Kąsek jabłka, małe onigiri na jeden chaps lub koreczek owocowy, pozwolą odegnać głód a nie zabiorą zbyt wiele czasu.
  • Daje Ci poczucie, że dbasz o siebie.
  • Daje Ci poczucie niezależności: Nie zależysz od godzin otwarcia pobliskiego spożywczaka, bufetu pracowniczego, czy godzin lunchowych w restauracji. Nie musisz polegać na ich zasobach i asortymencie. 
Polecam Ci stronę Filozofia smaku - gdzie znajdziesz mnóstwo propozycji na zdrowe i smaczne obiady do pudełka. Kiedyś na tej stronie pisałam o swojej praktyce zabierania obiadów w pudełku (TUTAJ).
via: Filozofia smaku

3. Catering

Zawsze możesz skorzystać z ofert dostawy restauracji (nie tylko pizza jest z dowozem!). Restauracje, które mogą Ci dowieźć jedzenie znajdziesz choćby na stronie Pyszne.pl.
Można też zamówić cykliczne obiady (dla wszystkich pracowników, lub tylko dla części, na dłuższy okres, lub tylko na kilka dni, a nawet jednego dnia) w różnych firmach specjalizujących się we współpracy z biznesem. 

Ja miałam przyjemność współpracować z tymi łódzkimi firmami:
  • Interbankiet - mogą przywieźć eleganckie przekąski na porcelanowej zastawie ze srebrnymi sztućcami i śnieżnobiałymi obrusami, ale przywiozą też obiady w termicznych opakowaniach. Szybko (z dnia na dzień też potrafią), sprawnie i niedrogo, sami potrafią zaproponować najlepsze rozwiązanie, podpowiedzieć ile jedzenia powinno być zamówione.
  • tuKuba - firma oferuje niedrogie śniadania, drugie śniadania i obiady (do samodzielnego podgrzania). Dowożą wszystko opakowane próżniowo, jest świeże i bardzo smaczne. Mają w ofercie dużo dań bezmięsnych. 
  • Pan Kanapka - mają wyjątkowo wygodną i intuicyjną platformę sklepu on-line. Kupujesz łatwo kanapki koktajlowe, dania obiadowe i desery lub owoce. Firma obsługuje aglomerację łódzką i warszawską. Zamówienie należy złożyć na 48 godzin przed podanym terminem realizacji.

Catering dietetyczny.
Ostatnio zauważam dużą popularność (a może po prostu aktywność marketingową) firm oferujących zestawy dietetycznych obiadów w pudełku z dowozem do firm. Do wyboru są różnego rodzaju zestawy (na przykład bez glutenu, bez laktozy, wegetariańskie, niskokaloryczne). Nie korzystałam nigdy z tego rozwiązania, ale koleżanka z bloga Moja Pasja Smaku testowała SuviBox i jej spostrzeżenia znajdziesz pod TYM LINKIEM.


4. Korzystaj ze zdrowych przekąsek

  • Ja w pracy zawsze mam jabłko (no chyba, że jest trzęsienie ziemi, lub jakaś inna katastrofa - wtedy nie mam). Jabłko, lub inny owoc, to najszybszy fastfood a do tego jeszcze zdrowy. Możesz pokroić jabłko od razu w domu, albo w pracy (to w końcu nie jest jakieś pracochłonne). Ja podsuwam Ci takie rozwiązanie: 


Zapraszam Cię do komentowania - jak Ty jadasz w pracy, co jadasz, kiedy? Masz w pracy przerwę obiadową i czy z niej korzystasz? Komentuj tu, lub na moim profilu Facebookowym.
Zajrzyj do mnie na Instagram, tam często pokazuję, jak i co jem w pracy.

Monika - Twoja Asystentka

Piszę tego bloga dla Ciebie. Napisz co myślisz o blogu, o wpisach, o tematach, które Cię zaciekawiły, lub o które chętnie przeczytasz. Napisz, bo największą przyjemnością dla blogera są komentarze czytelników.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Z przyjemnością przeczytam Twój komentarz!